Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowe odżywianie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowe odżywianie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 listopada 2017

Ciecierzyca z ryżem

Jeden z moich ulubionych szybkich obiadów. Szybkich, pod warunkiem, że pomyślimy o nim wcześniej :). 

Składniki:
- szklanka ciecierzycy,
- 2 torebki ryżu,
- koncentrat pomidorowy,
- przyprawy.

Ciecierzycę namoczyć w wodzie na 12 godzin. Lekko posolić, ugotować do miękkości (ok. 30 minut). W drugim garnku ugotować ryż, ja używam zamiennie parboiled i brązowy. Ciecierzycę zarumienić na odrobinie oleju, dodać koncentrat pomidorowy, doprawić do smaku ulubionymi przyprawami (u mnie to sól, pieprz, czosnek suszony, zioła prowansalskie). Poddusić chwilę, w razie potrzeby dodając wody (jeśli mam, dodaję czasem wywar z warzyw lub rosołu). Na koniec można dodać łyżkę śmietany. Sos wyłożyć na ryż.

Smacznego!

Więcej o ciecierzycy pisałam tutaj.

piątek, 22 września 2017

Lista 36. zup dla dziecka

Moje dzieci kochają zupy. Od małego jedzą dwa dania - tak mi wygodniej. Inaczej musiałabym im wymyślać coś na drugie śniadanie, bo od 7-8 (śniadanie) do 14-15 (obiad) jest zbyt duża przerwa. A tak - jest zupa, jest porcja warzyw. My z mężem za zupami nie przepadamy, więc prawie zawsze jest drugie danie, dzieci natomiast zawsze mają też zupę. Starszak  prosi o nią nawet po powrocie z przedszkola - w końcu nie wiadomo tak naprawdę jaka ilość kryje się pod hasłem "mamo zjadłem trochę obiadku w przedszkolu". 

Gotuję zupę w dużym ganku, na dwa dni. Bez rosołków, z naturalnymi przyprawami, doprawiam delikatnie pod Młodszego, a Starszemu i nam doprawiam bardziej już na talerzu. Zawsze mam w lodówce lub zamrażarce kilka podstawowych składników, jak pietruszka (korzeń i natka), seler, marchewka, koperek. Resztę dokupuję na bieżąco i bardzo sezonowo. Wszyscy lubimy zupy - kremy i takie też robię najczęściej. Po ugotowaniu odlewam część wywaru i zmiksowany krem rozrzedzam do pożądanej konsystencji, a resztę wywaru zużywam do mięs, gulaszów, sosów. Starszemu robię czasem do niej grzanki.

Poniżej krótka rozpiska i ściąga, którą mam na lodówce i na której stawiam ptaszki - unikam codziennego zastanawiania się, co tu ugotować. 

Zupy dla młodszego dziecka:
- koperkowa,
- krem z buraka,
- marchewkowa,
- ogórkowa,
- pomidorowa,
- paprykowa,
- jarzynowa,
- krupnik,
- krem z groszku,
- krem z kukurydzy,
- krem z dyni,
- krem z cukinii,  
- krem z brukselki, 
- krem z soczewicy,
- krem ze szparagów, 
- krem z pora,
- krem z ciecierzycy,
- krem z selera naciowego,
- krem z kalarepki,
- kalafiorowa,
- brokułowa,
- szpinakowa,
- z kapusty kiszonej,
- rosół drobiowy,
- rosół warzywny.

Zupy dla starszego dziecka:
- barszcz czerwony,
- barszcz biały,
- rosół wołowy,
- pieczarkowa,
- krem czosnkowy, 
- zupa cebulowa, 
- grochówka, 
- zupa fasolowa, 
- zupa meksykańska, 
- zupa tajska,
- zupa chińska.

Ostatnia pozycja to oczywiście nie z paczki :). Na niektóre wkrótce podam przepisy, ale większość jest banalnie prosta - wrzucamy warzywa i gotujemy. Gar zupy to też doskonały sposób na nieplanowanych i głodnych gości, moi znajomi często w drzwiach pytają, co dziś gotuję :). Sezon na dynie w pełni, jest jeszcze cukinia, przepyszne pomidory, fasolka szparagowa - korzystajmy i róbmy zapasy!

poniedziałek, 24 lipca 2017

Wytrawna owsianka

Przez większą (zimną) część roku lubię owsiankę na słodko i na ciepło. Jednak latem robię ją na słodko zdecydowanie rzadziej. Zajadam się za to wytrawną wersją płatków owsianych, z dodatkiem warzyw, ziół i ziaren. 
Jedna z moich ulubionych wersji to owsianka z pomidorem. 

Składniki: 
- płatki owsiane / orkiszone / otręby owsiane,
- pomidor, 
- cebula dymka, 
- koperek, 
- jogurt grecki, 
- koperek, 
- słonecznik, 
- siemię lniane, 
- sezam, 
- kilka kropel cytryny, 
- sól, pieprz, chilli.

Płatki ugotować w wodzie przez kilka minut i odstawić na pół godziny. Do wystudzonej owsianki (jeśli są zbyt mokre, odsączyć ją na sitku) dodać resztę składników, doprawić do smaku.
Taka wytrawna wersja z chilli świetnie pobudza i dodaje energii - polecam wypróbować wersję ze swoim ulubionymi warzywami. Świetne jest też połączenie z selerem naciowym i młodą marchewką. Kombinujmy, póki sezon :).

sobota, 15 lipca 2017

Kasza owsiana z warzywami

Zobaczyłam ją w sklepie całkiem  niedawno. Kasza owsiana, pełne ziarno. Uwielbiam płatki owsiane i otręby, wiedziałam więc, że muszę spróbować. Połączyłam ją z ulubionymi warzywami i zrobiłam obiad w 15 minut.

Składniki:
 - 2 paczki kaszy owsianej,
- marchewka
- brokuł,
- groszek,
- pieczarki, 
- cebula,
- czosnek,
- szklanka wywaru z rosołu lub z zupy jarzynowej,
- sos sojowy, 
- ulubione przyprawy.

Kaszę owsianą wrzucić do wrzątku i gotować przez 15 minut. W tym czasie podsmażyć cebulę z czosnkiem na odrobinie oleju i dorzucić warzywa. Po zarumienieniu podlać całość wodą, zmniejszyć gaz i przykryć. Ugotowaną kaszę dodać do warzyw i dolać wywar. Dusić do momentu, aż wywar wsiąknie w kaszę i całość zrobi się taka kleista. Doprawić solą, pieprzem i sosem sojowym.

Ja użyłam warzyw, które akurat miałam w lodówce i zamrażarce, ale spokojnie można dać inną ulubioną mieszankę. Jako surówka na moim talerzu jest kiszona marchewka. Cóż, uwielbiamy ;).

To świetna wersja popularnego risotto czy kaszotto. Po jaglance i kuskusie przyszedł czas na kaszę owsianą. W smaku - zaskakująca, bo nieco inna, niż płatki owsiane, bardziej orzechowa. Pełnowartościowy posiłek bezmięsny, za to z dużą zawartością białka, błonnika i witamin z grupy B.





czwartek, 29 czerwca 2017

Krem chałwowy

Ekspresowy deser dla miłośników chałwy. Kaloryczny, ale wart grzechu :)


Składniki:
- 500ml śmietany 30%,
- 250g serka mascarpone,
- cukier puder,
- 2 chałwy,
- żelatyna.

Kremówkę ubić mikserem, dodać pokruszoną chałwę (ja użyłam waniliowej) i mascarpone, wymieszać. Doprawić cukrem pudrem (ja dałam niecałe 2 łyżki - sama chałwa jest słodka). W 1/3 szklanki gorącej wody rozpuścić 1-2 łyżeczki żelatyny (im więcej, tym krem będzie gęstszy). Przestudzić, wlać do kremu, wymieszać. Odstawić do lodówki na 2 godziny.

U mnie z truskawką i listkiem mięty. 
Boski jest także na drugi dzień.




czwartek, 15 czerwca 2017

Pieczona ciecierzyca

Cieciorka vel ciecierzyca gości w mojej kuchni od niedawna, bo dopiero od jakichś dwóch lat. Aż wstyd, że wcześniej jej nie znałam, bo jest przepyszna. Jeszcze inna jej nazwa - groch włoski - nie jest całkiem adekwatna, nie smakuje ona jak groszek. Smak ma lekko orzechowy, specyficzny, coś pomiędzy grochem, fasolą a bobem. Bogata w białko i inne wartości odżywcze - przede wszystkim zapobiega zaparciom i ułatwia odchudzanie (164 kcal w 100g ugotowanej cieciorki). Zawiera bardzo dużo potasu, kwasu foliowego i żelaza, obniża cholesterol,

Składniki:
- cieciorka,
- ulubione przyprawy,
- oliwa,
- jogurt grecki. 

Cieciorkę namoczyć w wodzie przez 12 godzin. Lekko osolić, ugotować przez około 40minut, do miękkości. Odcedzić, polać oliwą, przyprawić. U mnie przypraw jest na bogato: pieprz, curry, papryka słodka, chilli, zioła prowansalskie, majeranek, kminek, tymianek, czosnek suszony. Odstawić na godzinę lub dwie do lodówki. Wysypać na blachę, piec w piekarniku przez około 40 minut w 160 stopniach.

Jeśli nie mam czasu, taką ugotowaną cieciorkę podsmażam na teflonie, ale z piekarnika jest o wiele lepsza. Trzeba uważać tylko, żeby jej nie wysuszyć. 

Z minusów - jest rośliną strączkową, powoduje więc wzdęcia. Warto po zjedzeniu jej sięgnąć po rumianek lub Verdin Fix.

Moja ulubiona wersja jest z jogurtem greckim, ale fajnie smakuje też z sosem czosnkowym domowej roboty. Wersją bez chilli zajada się także mój przedszkolak.

niedziela, 7 maja 2017

Domowa pizza na cienkim cieście

Najlepsza pizza na cienkim cieście ma bardzo prosty przepis. Ciasto nie musi leżakować, nie trzeba go wałkować. Po upieczeniu jest kruche, chrupiące, ale trzyma formę niczym w teście pizzy Magdy Gessler (kawałek w ręku nie opada). Piekę ją zazwyczaj w poniższych proporcjach, na dwóch dużych blachach, bo jemy ją przez dwa dni, a pozostałe kawałki jeszcze mrożę i mam na tzw. dzień kuchennego lenia.

Składniki:
- 5 szklanek mąki pszennej,
- 3/4 kostki drożdży,
- 3/4 szklanki mleka,
- 3/4 szklanka wody, 
- 2 łyżeczki cukru, 
- 2 łyżeczki soli, 
- 20 łyżek oleju rzepakowego (mniej niż pół szklanki).

Drożdże rozpuścić w ciepłym mleku, dolać ciepłą wodę, cukier i sól. Mąkę przesiać, wsypać do rozczynu, dolać olej. Ciasto wyrobić w misce, podsypując nieco mąką. Powinno być luźne, puszyste i nie lepić się za bardzo.

Dwie blachy wysmarować olejem lub odrobiną oliwy. Ciasto podzielić na pół o wyłożyć na blachach, rozciągając je po kawałku, tak aby cienko pokrywało całą blachę.

Sos bazowy:
- 1 koncentrat pomidorowy, 
- 2 łyżki ketchupu, 
- 0,5 łyżeczki soli, 
- szczypta pieprzu, 
- szczypta ziół prowansalskich, 
- szczypta cukru,
- 2 ząbki czosnku.

Czosnek przecisnąć przez wyciskacz, wymieszać składniki, posmarować gotowym sosem ciasto na pizzę, omijając brzegi.

Nasz ulubiony farsz to podsmażone wcześniej pieczarki i cebula, boczek, brokuł, kukurydza, papryka, czosnek, ser.

Piec w temperaturze 200 stopni przez około godzinę. Po 30 minutach zamienić blachy miejscami. 

Idealnie smakuje z domowych sosem czosnkowym na jogurcie greckim.




niedziela, 30 kwietnia 2017

Domowa kapusta kiszona

Kapustę kiszoną mogłabym jeść na okrągło. Niestety w sklepach często jest jest sztuczny zastępnik - kapusta kwaszona (z dodatkiem kwasu octowego i / lub sorbowego). Gdy zaczęłam robić swoje własne domowe kiszonki, zaczynając od kiszonej marchewki i kiszonych buraków, postanowiłam wziąć byka za rogi i zrobić także swojską kiszoną kapustę. Do tej pory kojarzyła mi się ona z beczką stojącą kiedyś u rodziców w komórce i wielkim drągiem, którym przebijana była kapusta. 

Tymczasem tak jak w przypadku pozostałych kiszonek okazało się, że to naprawdę nic trudnego! Pierwszą kapustę siekałam sama i to ona jest na zdjęciu. Wyszła pyszna! Ale moja babcia, jak ją zobaczyła, złapała się za głowę i przed kolejnym kiszeniem pomogła mi ją posiekać nieco drobniej :). 

Składniki:
- główna białej kapusty, 
- 1 - 2 marchewki,
- woda (daję butelkową, źródlaną), 
- sól, 
- pieprz.

Kapustę posiekać, marchewkę zetrzeć na tarce. Posolić do smaku, wygnieść (można przebić drewnianą kulą do ciasta), ostawić na godzinę. Po tym czasem ugniatać warstwowo w słoiku. Podlać wodą, która powstała po ugnieceniu, ale nie za dużo, żeby kapusta nie pływała. Zakręcić, odstawić na 2 tygodnie. U mnie słój z kapustą stoi w kuchni pod oknem (nie ma tam kaloryfera). Co 2-3 dni otwierać słoik i przebijać kapustę nożem lub patyczkiem, żeby uwolnić gromadzące się bąbelki powietrza. Gdy będzie już odpowiednio ukiszona, przechowywać w lodówce.


A tu moje kiszonki:




środa, 19 kwietnia 2017

Poświąteczny detoks

Przez Święta udało nam się nie przytyć, ale jak to powiedział mój mąż dziś rano, grozi nam przytycie poświąteczne, na dojadaniu resztek. Czas więc powrócić do zdrowych nawyków i wspomóc trochę jakże ważny organ naszego ciała - jelita. Obstawiam, że większość z nas nagromadziła w nich zapas grzesznego jedzenia godny kilku cheat meal'ów razem wziętych. 

U nas nieco pomogła królowa minionych Świąt, jaką okrzyknięta po fakcie została przez nas śliwka węgierka! Jako, że noc z poniedziałku na wtorek spędziliśmy z Tomkiem wymieniając się w drodze do miejsca, gdzie król chodził piechotą, zaczęłam zastanawiać się, co też mogło nam zaszkodzić. 

Tymczasem nic nam nie zaszkodziło, a wręcz pomogło w pozbyciu się zapasów brzusznych. Uświadomiłam sobie, że na świątecznym stole był schab ze śliwką, karkówka nadziewana śliwką, do obiadu sos z wędzonych śliwek (!), a na deser jednym z ciast była... pijana śliwka (z nutellą i śliwkami moczonymi całą noc w wódce... śliwkowej...). Tak więc śliwka śliwkę śliwką poganiała i na efekty nie trzeba było długo czekać :).

A jakie są nasze sposoby na to, by poczuć się lżej?

Każdego wieczoru przygotowuję dwie szklanki z wrzątkiem. Gdy przestygnie, dodaję po pół łyżeczki miodu. Rano (ale po umyciu zębów, to bardzo ważne - pozbywamy się z ust bakterii nagromadzonych przez noc) podgrzewam lekko wodę z miodem i dodaję kilka kropel cytryny. Wypijamy to na czczo, śniadanie jemy pół godziny później.

Mój poświąteczny jadłospis wygląda tak. Na śniadanie nieśmiertelna owsianka - z mrożonymi owocami (zapas z lata):

Lub jogurt z domową konfiturą jagodową (smakuje dokładnie tak samo jak Fantazja z jagodami!):


Lub po prostu koktajl mleczno - owocowy z dodatkiem otrębów, gdy kompletnie nie mam czasu na kuchnię z rana:


Nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez śniadania, a gdy muszę to zrobić bardzo wcześnie rano, zjadam chociaż kawałek banana, natomiast koktajl zabieram ze sobą:


Pamiętam o odpowiednim nawodnieniu. Rzadko czuję pragnienie, picie wody wynika u mnie bardziej ze zdrowego nawyku, niż z pragnienia. 
Jak wyrobić sobie taki nawyk? Przede wszystkim warto zapamiętać równanie:

1 szklanka kawy / czarnej herbaty = jedna szklanka wody

Każdą wypitą szklankę napoju bogów lub zwykłej czarnej herbaty uzupełniamy wypiciem szklanki czystej wody. Kawa i herbata wysuszają, wypicie wody zrównoważy bilans. 
Wychodząc z domu zawsze mam w torebce butelkę wody, która wielkością odpowiada czasowi, jaki będę poza domem. Biorę ją nawet, jeśli wychodzę na godzinę.


W domu zaś korzystam z butelek 1,5 litrowych i do końca dnia taką butelkę opróżniam. Do tego zielona herbata, czasem czystek, czasem kawa inka lub jakiś sok. 
Na obiad po świętach najlepszy jest rosół:


A na kolację - sałatka z rukoli z pomidorem, twarożkiem, szczypiorkiem, posypana słonecznikiem i czarnuszką, z sosem z oliwy i cytryny.

Pomiędzy posiłkami przegryzam przeważnie warzywa lub piję sok. Do tego szklanka Verdin Fix na noc i rano budzę się z płaskim brzuchem i dobrym samopoczuciem. Docelowo w dniu takiego 'detoksu' nie jem pieczywa, bo ono powoduje u mnie wzdęcia. Na co dzień go nie unikam, ale też nie przesadzam z jego ilością. 
Aby dowiedzieć się więcej o działaniu naszych jelit polecam zapoznanie się z książką Gulii Enders "Historia wewnętrzna" - tytuł odeśle Was do notki o niej. 

Powodzenia w zrzucaniu poświątecznych kilogramów ;).

sobota, 8 kwietnia 2017

Kiszone buraki / zakwas buraczany

Kolejne, po marchewce i kapuście, źródło kwasu mlekowego i bakterii probiotycznych, żelaza i wielu witamin. Idealne na surowo w postaci surówki oraz na tradycyjny domowy i naturalny barszcz. Zakwas, czyli ta czerwona woda, która powstaje w procesie kiszenia, świetnie działa na trawienie, wystarczy łyżka - dwie dziennie.

Buraki kiszę w litrowym słoiku. Kroję je w plastry, zalewam wodą, dodaję płaską łyżkę soli, kilka ziaren ziela angielskiego, jeden liść laurowy i dwa ząbki czosnku. Na wierzch wlewam łyżkę lub dwie wody z kiszonej kapusty lub ogórków (można też dać kromkę chleba na zakwasie). Zakręcam na trzy tygodnie, po czym wstawiam do lodówki, żeby zatrzymać proces kiszenia. 

Nie wiedziałam nawet, że to takie proste :)

czwartek, 30 marca 2017

Kiszona marchew

Po raz pierwszy w życiu zrobiłam swoje własne kiszonki. Jestem wielką fanką probiotyków i wiem, jak ważne jest ich spożywanie. Kiszonki są ich bardzo dobrym źródłem. W mojej kuchni często goszczą te najpopularniejsze - ogórki kiszone (mamy i babci) i kapusta kiszona (do tej pory kupna). 

Szukając inspiracji na temat tego, co można kisić, trafiłam na Facebooku na grupy 'Pozytywnie zakiszeni' i 'Fermentujemy rośliny'- to istna skarbnica wiedzy! Czego tam nie kiszą!

Postanowiłam zacząć ostrożnie - od kapusty, buraczków i marchewki.

Marchewka okazała się przepyszna! Przepis banalny - marchewka, woda, sól (ja dałam 'na oko'), 1 liść laurowy, 3 kulki ziela angielskiego i 2-3 łyżki wody z kapusty kiszonej albo ogórków (lub kromka chleba na zakwasie). Słoik odstawiłam na 3 tygodnie na parapet kuchenny (nie ma pod nim kaloryfera). Zaglądałam co kilka dni, aż marchewki osiągnęły idealny dla mnie smak. 

Największą przewagą kiszonej marchewki nad kapustą jest to, iż nie wzdyma! Można ją jeść do woli.



Nawet Adi zjadł ich dużą ilość do obiadu, bo fajnie chrupią. On kapusty kiszonej nawet nie tknie, a marchewkami się zajadał. Mamy więc kolejną broń w walce o dobrą odporność.


Dziś zniknęła 1/3 dużego słoika, czuję więc, że marchewki będę nastawiać na bieżąco, żeby zawsze były w lodówce (tak przechowujemy je po ukiszeniu).

poniedziałek, 13 lutego 2017

Znów o tym, jak można się przejechać, nie czytając składu

Uwielbiam granaty i sok z granatów, drinki z dodatkiem grenadiny. Gdy zobaczyłam w sklepie syrop z napisem "Grenadine", aż podskoczyłam z radości. Dopóki nie zerknęłam na skład. Owszem, spodziewałam się syropu glukozowo - fruktozowego, ale nie sądziłam, że...


... w składzie nie będzie choćby procenta granatów! Woda z cukrem, syropem glukozowo - fruktozowym, koncentratem z marchewki i czarnej porzeczki oraz kwasem cytrynowym. Mniam.

niedziela, 12 lutego 2017

Mamo, podaj dziecku wodę!

"Nie dajesz mu soczków?" - "Raz już dostał, ale głównie wodę". Zdziwienie na twarzy pytającej. Kurtyna.

Przedstawienie, które przechodziłam wielokrotnie przy Adrianie, i które miało swoją premierę i tym razem, przy Maksie. Na pytanie, co powinno pić niemowlę / dziecko jest tylko jedna prawidłowa odpowiedź: WODĘ. Tak samo jak każdy dorosły zresztą. Skąd się bierze przeświadczenie, że dziecko powinno pić soczki, herbatki, napoje? Soki, 100%, owszem, są bardzo zdrowe, ale nie powinno się ich pić przez cały dzień na okrągło. Herbatki? Tylko ziołowe, jeśli jest taka potrzeba. Na co dzień jednak, przez cały czas - woda. Dla niemowlaków do skończenia 1. roku życia - woda źródlana, dla starszaków może być już mineralna.

Maks jak większość dzieci na samym początku nie chciał pić wody. Przy odwrocie od butelki nie chce pić z niej mleka, a co dopiero wody. Zaczęłam więc, podobnie jak kiedyś Adrianowi, podawać wodę łyżeczką, obecnie dwa razy dziennie, po śniadanku i obiadku. Na początku tak podawaną wodę tolerował, po mniej więcej dwóch tygodniach nastąpiło przyzwyczajenie i teraz wodę po prostu lubi i wręcz cieszy się, gdy mu ją podaję.

Zdrowy nawyk, który zaszczepiłam starszemu synowi, i który dzięki temu pije TYLKO WODĘ. W okresie zimowym robię mu czasem herbatkę z kawałkami imbiru, cytryną albo malinami z przetworów babcinych, słodzoną miodem. Trochę ubolewam, bo Adi nie przepada za sokami. Marchewkowy 100% wypije, do innego trzeba go przekupywać :). Ale to nie szkodzi, bo dzięki przyzwyczajeniu do picia wody Adi nie napije się żadnych słodzonych napojów, a już na pewno nie tknie gazowanych, bo te "szczypią w język" :). Jak widać, 4-latek może nie znać smaku coli i jest to zupełnie normalne. Może dlatego, że nie pił słodkich soczków i napojów, do dziś nie ma śladu próchnicy na zębach?

Także drogie mamy, jeśli Wasze maluchy nie chcą pić wody, nie panikujcie, tylko je z tą wodą oswajajcie, a wyjdzie to im na zdrowie. 

piątek, 10 lutego 2017

Hity i buble z żywności dla niemowląt

Poniżej kilka przykładów tego, jak ważne jest czytanie składu żywności, którą kupujemy dla niemowląt.

HIT
Krem z jabłek i jagód
Gerber
Skład: jabłka (91%), czarne jagody (9%)
Prawdziwy krem z owoców, bez żadnych dodatków. 


BUBEL
Morele
Hipp
Skład: morele 46%, woda, cukier, grysik ryżowy, skrobia ryżowa, witamina C
Na ten słoiczek sama się nacięłam, nie wiem jakim cudem wylądował w moim koszyku i o cukrze w składzie przeczytałam dopiero w domu. Małemu tego nie dam.



HIT
Kleik ryżowy
Bobovita
Skład:  Mąka ryżowa 99,99%, witamina B1
Czysty kleik, super.

BUBEL
Kleik ryżowy
Nestle
Skład: mąka ryżowa 99,9%, maltodekstryna, witamina B1, kultury bakterii Bifidobacterium lactis
A to już kleik z dodatkiem maltodekstryny - sztuczny zamiennik cukru.




HIT
Kaszka Hipp Bio 5 zbóż
Skład:  pełnoziarniste zboża 88% (pełnoziarnista mąka owsiana, pełnoziarnista mąka pszenna, pełnoziarnista mąka jęczmienna, pełnoziarnista mąka orkiszowa, pełnoziarnista mąka żytnia - z rolnictwa ekologicznego)), grysik pszenny, witamina B1.
Fajny, prosty skład w kaszce typu instant, do zalania wodą. 






BUBEL
Kaszka Nestle mleczno - ryżowa bananowa
Skład: mąka ryżowa 44,3%, mleko modyfikowane 34,3% [odtłuszczone mleko w proszku, oleje roślinne (palmowy, niskoerukowy rzepakowy, kokosowy, słonecznikowy), węglan wapnia, witaminy (C, niacyna, E, kwas pantotenowy, B1, B6, A, kwas foliowy, biotyna, D3, K), fumaran żelazawy, siarczan cynku, jodek potasu], cukier, maltodekstryna, banan 2,5%, aromat, kultury bakterii Bifidobacterium lactis.
Skład dłuższy niż ten z opakowania mojego kremu do twarzy. Nie, dziękuję.
 

czwartek, 2 lutego 2017

Domowa Activia

Bardzo lubię Activię do picia z suszonymi śliwkami. Od jakiegoś czasu jednak już jej nie kupuję, nie podoba mi się jej skład:
mleko, cukier, suszone śliwki 1,3%, substancja zagęszczająca: guma arabska; puree śliwkowe z koncentratu 0,4%; mleko w proszku odtłuszczone, skarmelizowany syrop cukrowy, bakterie: jogurtowe ActiRegularis Bifidobacterium; aromat.

Robię sobie taką Activię sama w domu. 
 
Przepis jest banalny:
- 2-3 suszone śliwki
- jogurt naturalny
- opcjonalnie: kilka rodzynków, 2 daktyle, pół banana.
Miksujemy, posypujemy dowolnymi ziarnami, gotowe. Najlepsza jest z jogurtem greckim. Nie trzeba dodawać cukru, suszone owoce nadadzą słodki smak. 


Jeśli chcemy zrobić wersję typowo do picia, można dodać kefiru lub mleka. 
Osobiście jestem uzależniona od tego smaku i wersję pitną zabieram ze sobą w butelce, gdy wychodzę na dłużej z domu.

wtorek, 27 grudnia 2016

Jaki słoiczek na pierwszy raz? Przegląd słoiczków dla niemowląt

Słoiczki z obiadkami i deserkami dla niemowląt są kwestią sporną u wielu mam, jak zresztą większość tematów we współczesnym macierzyństwie.

Jedne mamy ufają słoiczkom, bo mają certyfikaty jakości, inne podają dzieciom jedynie obiadki ugotowane przez siebie. 

Największym mitem dotyczącym obiadków ze słoiczków jest długa data przydatności do spożycia, spowodowana konserwantami. Ze zdziwieniem słyszałam takie opinie w swoim otoczeniu - gotuj sama, w 'gotowcach' jest pełno chemii, latami stoją na półkach... Otóż obiadki i deserki dla niemowląt zgodnie z prawem nie mogą zawierać żadnych sztucznych dodatków, a ich trwałość zapewnia taki sam proces, jaki powoduje, iż słoiki z przetworami stojące w naszych piwnicach są dobre przez lata, mianowicie - sterylizacja i pasteryzacja.

Jeśli mamy dostęp do warzyw eko, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby od razu gotować samemu. W moim mieście nawet w sklepach eko nie wszystko jest eko, a warzywa ze swojego (no, babcinego) ogródka mamy jedynie w sezonie, rozszerzanie diety u moich dzieci zaczynam więc właśnie słoiczkami. Nie trwa ona długo, bo po około 3-4 miesiącach gotuję już sama, także dlatego, że słoiczki są po prostu drogie.

Przede wszystkim nie kierujemy się nieaktualnymi już oznaczeniami na słoiczkach typu 'po 4 miesiącu' i czekamy do skończonego 6 miesiąca życia. Na pierwsze razy wybieramy słoiczki jednoskładnikowe, później dwuskładnikowe. Jednak nowość co kilka dni, zaczynając od kilku łyżeczek. Najpierw warzywa, owoce około 2 tygodnie później.

Od czego zatem warto zacząć? Oczywiście - czytamy składy i rezygnujemy ze słoiczków, które poza głównym składnikiem zawierają zbyt wiele dodatkowych składników. 
Nie trzymam się konkretnej firmy, ponieważ różne marki oferują często różny asortyment.
Dziesięć pierwszych składników, jakie wprowadzam w diecie dziecka znajduje się poniżej, w formie przeglądu asortymentu słoiczkowego, który mnie zainteresował.

1. Marchewka 
  • Bobovita
Skład: marchewka 80%, woda.

Idealna na pierwsze smakowanie, bo ma dość rzadką, półpłynną konsystencję.
  • Hipp
Skład: marchew 90%, woda.

Większa zawartość procentowa marchewki, mniejsza wody - konsystencja bardziej papkowata.


  • Gerber
Skład: marchew 100%.

Samo warzywo, bez dodatku wody, gęstsza od konkurencyjnych marek, na pierwszy raz nie polecam, na kolejne jak najbardziej.


2. Marchewka z ziemniakami
  • Hipp
Skład: marchew 78%, ziemniaki 10%, woda, olej rzepakowy 1,3%.

Dość gęsta, papkowata konsystencja, po 4 dniach z samą marchewką Maks miał problem z połykaniem, pomogła niewielka ilość wody.


 

  • Bobovita
Skład: marchewka 53%, ziemniaki 22%, woda, kleik ryżowy 6,5%, olej rzepakowy.

Z racji zawartości kleiku ryżowego całość bardzo gęsta. Jeśli ziemniaki mają być nowością, a dziecko nie jadło jeszcze także kleiku ryżowego, lepiej sięgnąć najpierw po to samo danie z Hippa, kierując się zasadą 'jedna nowość naraz'.


  • Gerber
Skład: marchew (65%), ziemniaki (10%), woda, skrobia kukurydziana, olej rzepakowy niskoerukowy.

I po co ta skrobia, niepotrzebny zagęstnik na pierwsze razy.





3. Dynia z ziemniakami
  • Hipp
Skład: warzywa 85% (dynia 60%, ziemniaki 25%), woda, olej rzepakowy 1,3%.

Konsystencja dość gęsta, pomogło kilka kropel wody.



4. Marchewka z kalarepką i ziemniaczkami
  • Hipp 
Skład: warzywa 88% (marchew 63%, kalarepka 15%, ziemniaki 10%), woda, olej rzepakowy 1,3%

Konsystencja półpłynna.



5. Cukinia z ziemniaczkami
  • Hipp
Skład: warzywa 55% (cukinia 30%, ziemniaki 25%), gotowany ryż, woda, olej rzepakowy 1,3%.

Bardzo gęsta, stała konsystencja. Obstawiam, że tego ryżu to tam też ze 30%. Na pewno nie na pierwsze razy. Maks wręcz się dławił, nie posmakowała mu. Zobaczymy za jakiś czas.


6. Jabłko
  • Hipp
Skład: jabłka 100%, witamina C

Witamina C występuje tu w roli konserwantu, pozytywnie wpływa na świeżość produktu. Konsystencja półpłynna, bardzo dobra na pierwszy raz z owocem.



  • Bobovita 
Skład: jabłko 99,97%, witamina C (kwas L-askorbinowy)

Konsystencja półpłynna, bardzo dobra.
  • Gerber 
Skład: jabłka 100%, witamina C.

Jak widać skład trzech różnych marek podobny.


7. Jabłko z marchewką

  • Bobovita 
Skład: jabłka 62%, marchewka 33%, zagęszczony sok jabłkowy 5%, witamina C (kwas L-askorbinowy)

Tu mamy zagęszczony sok jabłkowy - brzmi strasznie, ale to tylko sok, z którego odparowano wodę. Konsystencja raczej rzadka.



8. Jabłko z dynią

  • Bobovita 

Skład: jabłka (81,2%), dynia (15%), zagęszczony sok jabłkowy (3,7%), witamina C (kwas L-askorbinowy).

Półpłynna konsystencja, fajne połączenie.

9. Jabłko z gruszką
  • Bobovita
Skład: Jabłka (66,96%), gruszki Williamsa (33%), witamina C (kwas L-askorbinowy).

Półpłynna konsystencja.


  • Gerber
Skład: Jabłka (73%), gruszki i zagęszczony sok gruszkowy (27%), witamina C.

Półpłynna konsystencja. Mało samych gruszek.




10. Gruszki
  • Bobovita
Skład: Gruszki Williamsa 99,98%, witamina C (kwas L-askorbinowy).

Półpłynna konsystencja.
  • Hipp
Skład: Owoce 97% (gruszki Williamsa 40%, sok gruszkowy z soku zagęszczonego, przecier z gruszek Williamsa 22% częściowo odwodniony ), grysik ryżowy, witamina C.

Ogromna różnica w składzie między dwoma słoiczkami z tym samym składnikiem. Grysik ryżowy - a więc całość zagęszczona, niepotrzebnie na początek rozszerzania diety.



  • Gerber
Skład: gruszki (częściowo zagęszczone) 99,96%, witamina C.

Konsystencja półpłynna.
Maks jest na etapie zjadania połowy słoiczka obiadku i połowy słoiczka deserku. Deserek przed południem, obiadek po południu. Jeśli w obiadku jest nowość, na deser jest coś, co już jadł i odwrotnie. Ważne, aby pamiętać o prawidłowym przechowywaniu słoiczków - po otwarciu (musi być charakterystyczny klik nakrętki) przekładamy część dania do miseczki i podgrzewamy w kąpieli wodnej, resztę wkładamy do lodówki i zużywamy w ciągu 48 godzin. Nie karmimy dziecka bezpośrednio ze słoiczka (chyba, że zjada już cały), gdyż wraz ze śliną do produktu dostają się bakterie i mogą zapoczątkować jego fermentację. 
Jeśli chcemy wprowadzić gluten w postaci kaszy manny, polecam ją dodawać (łyżeczkę - dwie) do deserku, który ma półpłynną konsystencję. Dodając ją do obiadku zbytnio zagęścimy całość i 6-miesięczne dziecko może sobie z nią poradzić. 
Nie zrażamy się, jeśli coś dziecku nie zasmakuje, cierpliwie proponujemy to za jakiś czas.

Ja ciągle jestem zachwycona tym, że dziecko może chętnie jeść i przede wszystkim otwierać buzię na widok zbliżającej się łyżeczki, u pierwszego syna tego nie zaznałam :).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...