sobota, 29 października 2016

Co zmienia się, gdy zostajesz rodzicem

Zanim zostajemy rodzicami, dowiadujemy się zewsząd, jaka to trudna rola - być młodym rodzicem, i nie mam tu na myśli bycia młodym w ogóle. Słyszymy, że dzieci płaczą, że mają kolki, że te pieluchy, nieprzespane noce, że ząbki... I niby jesteśmy na to przygotowani, jednak rzeczywistość i tak zaskakuje, parafrazując reklamę TTV. Co mnie zaskoczyło?

Na własnej skórze przekonujesz się, że da się żyć bez snu
Miesiąc, pół roku, rok z przerywanymi nocami to nic takiego. Nie śpisz ciągiem dłużej niż 4 godziny, a jednak przez cały dzień znajdujesz w sobie siły witalne na to, by posprzątać mieszkanie na błysk, nastawić pranie, poprasować, ugotować dwudaniowy obiad i deser, urządzać wyścigi samochodowe po podłodze i maratony na placu zabaw. Z drzemki 10-minutowej potrafisz wyciągnąć siły na kolejne 8 godzin bieganiny. 

Poszerzasz grono znajomych
Zaczynasz nawiązywać bliższe znajomości z ludźmi, z którymi łączy Cię jedynie to, że macie dzieci w tym samym wieku :). Do dziś mnie to zaskakuje. Z rodzicami dzieci z grupy przedszkolnej swojego dziecka jesteś na 'ty'. Mąż nie sądził, że w tym wieku pozna jeszcze jakiegoś kolegę w piaskownicy :). A poznał kilku - ojców chłopców w wieku Adriana. Wychodząc na plac zabaw nie możesz już zaszyć się z książka, bo zawsze spotkasz jakąś mamę, która będzie chciała akurat wymienić poglądy dotyczące wychowywania dzieci. I jest to czynność nader przyjemna - uświadamiasz sobie, że nie jesteś najgorszym rodzicem na świecie i inni też mają problemy ze swoimi pociechami.

Zaczynasz być mistrzem kuchni
Obiad w 25 minut za 25zł to nic. Uczysz się przygotowywać obiad w 10 minut, z trzech składników i w dodatku każdemu smakuje.

Szukasz okazji do ulotnienia się choćby na 10 minut
Wcześniej nienawidziłaś chodzić po sklepach. Teraz uwielbiasz. Szybkie samotne wyjście do Biedronki staje się celebrowane niczym wyprawa co najmniej do teatru. A wyjście z mężem bez dzieci, nawet na Mszę do Kościoła :) to już w ogóle szał.

Zakupy wyglądają inaczej
Masz wychodne, biegasz po sklepach w poszukiwaniu niezbędnej na sezon części garderoby dla siebie, bo okazało się, że w starą jednak się nie dopniesz (uroki karmienia piersią). Do domu wracasz bez niczego dla siebie, ale za to z toną ciuszków dla dzieci... 

Dzień ma 48 godzin
Serio. Tak się wydaje, że tyle trwa, a jednocześnie leci tak szybko, że nie możesz w to uwierzyć. Nie ma ani chwili na nudę. Zawsze jest coś do zrobienia, ciągle ktoś czegoś od ciebie chce. Wcześniej pracowałaś i realizowałaś swoje pasje? Teraz masz dzień wypełniony po brzegi, ale znajdujesz czas, by poczytać książkę i zrobić milion innych rzeczy, gdy dziecko śpi przez godzinę.

Odkrywasz, czym naprawdę jest miłość
Taka, o której istnieniu nie miałaś pojęcia. Taka, której tak naprawdę nie da się opisać, która łączy się z odczuwaniem największej radości i największego strachu na świecie jednocześnie. Która zwala cię z nóg i która daje siłę, by przenosić góry - za jeden uśmiech Twojego dziecka. 

2 komentarze:

  1. pięknie napisane o miłości :-)
    a i reszta z sensem ;-)
    u nas niestety nie sprawdza się poznawanie nowych ludzi, bo syn jest ciągle chory i nie byliśmy jeszcze na żadnym spotkaniu okazjonalnym w przedszkolu i faktycznie ci wszyscy rodzice się znają między sobą oprócz nas ;-(

    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas pomaga to, że przedszkole i plac zabaw są typowo osiedlowe, wszędzie spotykamy te same dzieci i tych samych rodziców :). Trzymam kciuki, żeby synek nie chorował i żebyście mogli poszerzyć grono znajomych.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...