sobota, 9 kwietnia 2016

Nicci French "Kraina życia" - recenzja

Thriller psychologiczny stworzony przez małżeństwo dziennikarzy, piszących pod wspólnym pseudonimem. Kilka lat temu dostałam w prezencie inną książkę tej pary, gdy więc zobaczyłam w bibliotece kilka innych pozycji tych autorów, bez wahania zgarnęłam wszystkie. 



"Abbie Devereaux budzi się w obcym miejscu, w zupełnych ciemnościach i w centrum prawdziwego koszmaru. Kobieta ma skrępowane ręce i nogi oraz kaptur na głowie. Porywacz zapewnia ją, że na razie nic jej nie grozi, ale nadejdzie dzień, w którym podzieli los pozostałych jego ofiar. Abbie wie, że niechybnie oznacza to śmierć. Przerażona ucieka z pułapki. Jednak to nie koniec dramatycznych wydarzeń. Policja nie wierzy w jej opowieść, a ona czuje się obserwowana..."

Już zam początek wprowadza nas w mroczny klimat. Bohaterka zostaje dosłownie ubezwłasnowolniona przez porywacza, a do tego ma luki w pamięci. Te luki będzie systematycznie uzupełniać już po ucieczce. Nie do końca wiadomo kto jest kim, tym bardziej więc zaskakuje zakończenie. 
Muszę przyznać, że widać tu idealne połączenie męskiego i kobiecego spojrzenia na życie i kwestie z nim związane. Dla kogoś, kto nie lubi analizy psychologicznej bohaterów niektóre fragmenty mogą wydawać się przydługie i zbędne - mnie jednak one tym bardziej ciekawiły. Poznajemy wszystkie myśli głównej bohaterki, co pozwala całkowicie zatopić się w fabule książki. Idealna na ciemną, deszczową noc.

Warto po nią sięgnąć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...