Strony

wtorek, 18 lipca 2017

Jak zająć dziecko na dłuższą chwilę? Masa plastyczna Easy Stationery - testowanie

Wakacje z niespełna 4,5-latkiem i 13-miesięczniakiem w domu trwają w najlepsze. Mamy już ustalony nowy, wakacyjny rytm dnia, w którym największym problemem okazała się... poranna drzemka młodszego. Rano chłopcy się świetnie bawią razem, jednak brzdąc zaczyna być śpiący już około 10.00. Zamykam się z nim w drugim pokoju i usypiam, co czasem trwa 20 minut, a czasem 40. W tym czasie Starszy wie, że musi być cicho, bo jego głośne zabawy sprawiają, że Młodszy chce iść do niego (oczywiście tylko po to, by po chwili znów zacząć jęczeć i marudzić, bo śpiący...). To jednak czas największej aktywności Starszaka - będąc w przedszkolu, o tej godzinie bawił się z kolegami aktywnie i głośno, ciężko mu więc nagle przerwać szaloną zabawę autkami przy kakofonii wydobywających się z nich dźwięków (jak jeszcze raz ktoś mu przyniesie w prezencie radiowóz z syreną, to nie wiem co zrobię...).

Przez kilka pierwszych dni włączałam Starszakowi na ten czas bajki lub pozwalałam pograć w grę na komputerze czy tablecie. Niezbyt mi się to podobało, bo gdy np. nie udało mi się odłożyć Młodszego za pierwszym razem (ma teraz etap zasypiania na mnie, na co mu pozwalam, bo kończymy karmienie piersią i w ten sposób mały rekompensuje sobie potrzebę bliskości) i musiałam potrzymać go jeszcze chwilę, cały proces trwał nawet godzinę... A Starszak wtedy korzystał swobodnie z dostępu do multimediów, tępo oglądając bajkę za bajką lub grając w grę. Po odłożeniu małego jako pierwsze zaś musiałam nadrobić zaległości domowe (pranie, obiad itp.) i dopiero po chwili mogłam czynnie się pobawić z Adrianem.

Zbawieniem na matczyne wyrzuty sumienia okazała się być masa plastyczna Easy Stationery, którą otrzymałam do testowania. Zestaw Lodziarnia to przede wszystkim fantastyczna maszynka do lodów, które to można wyciskać w najróżniejszych kształtach (2 paski szablonów), wyciskarka cylindrowa, pucharki, miseczki i inne gadżety, wśród których furorę zrobiła... patelnia do robienia gofrów ;). W opakowaniu znajduje się także sześć kolorów masy plastycznej z wytłoczonymi w pokrywkach foremkami. Pięć dodatkowych pojemniczków natomiast zawiera masę z brokatowymi drobinkami, z czym się wcześniej nie spotkaliśmy i co wywołało radość u Starszaka, który po mamie uwielbia wszystko, co się świeci ;).



W weekend podczas drzemki brzdąca bawimy się tym zestawem wspólnie - i ja, i mąż uwielbiamy wyżywać się artystycznie. Ja to od zawsze uwielbiałam plastelinę i modelinę, a że takich mas plastycznych za mojego dzieciństwa nie było, tak teraz odbijam sobie do woli. Polecam wszystkim zestresowanym - takie lepienie z miękkiej i przyjemnie pachnącej masy jest szalenie relaksujące!




Z maszynki do lodów można wyczarować własne, kolorowe lody włoskie!




Któregoś dnia, gdy odłożyłam Młoszego, Starszy zawołał mnie na gofrową ucztę :)


Masa Easy Stationery jest bardzo miękka - nie trzeba jej jakoś specjalnie ugniatać po wyjęciu z pudełeczka, praktycznie od razu nadaje się do lepienia i nie trzeba używać siły, by ją rozgnieść i rozmiękczyć, co zdarzało nam się przy innych ciastolinach. Nie kruszy się, zamykana w pudełeczkach nie twardnieje. Ma bardzo przyjemny, słodkawy zapach, który mój syn porównał do czekolady. Kolory są bardzo żywe i można je łatwo mieszać, tworząc własne wariacje. Co ważne - nie brudzi rąk i jest produktem nietoksycznym.


I tak przymusowa drzemka dziecka z negatywu stała się pozytywem, bo teraz na hasło "Ok, pora na drzemkę", Starszak przynosi sobie stoliczek, krzesełko i zestaw Ciastokreacji i przez godzinę bawi się samodzielnie, spełniając się twórczo i manualnie, rozwijając motorykę i wymyślając dla mnie coraz to inne desery oraz pucharki lodowe, na których widok (i zapach!) cieknie ślinka. Każda mama wie, jak cenna jest godzina, podczas której dziecko jest zajęte i nic od nas nie chce ;). Masa Easy Creative zapewni Wam nie tylko godzinę! Polecam!

3 komentarze:

  1. Moja córka uwielbia lody, więc może i w takiej postaci zajęłyby ją dłużej niż 30 sekund :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie taka ciastolina również zajęłaby na długo, nie tylko dziecko ;)

    OdpowiedzUsuń