Strony

poniedziałek, 30 lipca 2018

Dziecięca zagroda w Swołowie

Tydzień temu zabraliśmy dzieci na wycieczkę do Swołowa. Położona zaledwie 14km od Słupska mała wioska to wspaniały pomysł na wycieczkę w słoneczny dzień. Moje miastowe szkraby, które po raz pierwszy miały okazję zobaczyć większość znajdujących się tam zwierząt, były zachwycone. My zresztą też - przypomniały nam się dziecięce pobyty u rodziny na wsi z prawdziwego zdarzenia.

wycieczka z dziećmi, dziecięca zagroda w Swołowie

Muszę przyznać, iż sama obawiałam się pogłaskać konia. Starszak nie miał z tym oporów, natomiast Maksa, który znajdował się na ręku u taty, koń polizał w kolano i mały tak się wystraszył, że chce go zjeść, że zaczął płakać :). Synek natomiast był pierwszy w kolejce do szczotkowania konia. 

blog Słupsk

Atrakcją okazało się nawet zwykła stodoła z sianem :). Ten zapach!


Mnie zachwyciła zabytkowa wiejska chata, ale taka "na bogato", niczym wyjęta z planu "Nocy i dni".



W plenerze znajdowały się przygotowane dla dzieci atrakcje. Proste zabawy z podwórka, które zajęły je lepiej niż tablet czy komputer, i to na długi czas :).


Hitem było łowienie drewnianych rybek za pomocą kija ze sznurkiem i haczykiem. Metalowa balia z wodą, a tyle zabawy!


Młodszego fascynowały wszelkiego rodzaju drewniane taczki i wózki, do których chętnie pakował siano. Wiejski chłopak z prawdziwego zdarzenia :).



 Starszak natomiast bardzo ambitnie podszedł do zasłyszanego niedawno powiedzenia, iż każdy mężczyzna musi zbudować dom i posadzić drzewo (początku nie zapamiętał:)), i postanowił już teraz zacząć trenować :).


 Kurki, koguciki, gąski, kaczuszki, owieczki - tyle niespotykanych w mieście zwierząt! :).









Myślałam, że moje przyzwyczajone do różnych atrakcji dzieci będą się tam nudzić i szybko uciekniemy, jednak spędziliśmy tam  kilka godzin i nudy nie było ani przez chwilę. Polecam serdecznie :).

wtorek, 3 lipca 2018

Czerwiec 2018 - Tu i teraz

Pierwszy letni miesiąc za nami. Po upalnym maju czerwiec okazał się jednak bardziej wiosenny, ciężko było przestawić się z 30 stopni na plusie na marne 17. Wszystko co poniżej 20 stopni to dla mnie chłodno :). Bierzemy jednak, co nam pogoda daje i korzystamy z długich dni na maksa.

Blog parentingowy Słupsk

lato w Słupsku

Krasnal ze zdjęcia powyżej skończył w czerwcu 2 latka. Z tej okazji na dwa miesiące przed urodzinami zaczął intensywnie trenować komunikację językową i obecnie bez problemu składa zdania pojedyncze do pięciu słów maksymalnie :). Buzia mu się nie zamyka (po mamusi, wg tatusia) i błoga cisza zapada dopiero około 19.30, kiedy to nawet biedny Starszak ma dość słuchania paplaniny brata i zasypia jako pierwszy, a Młodszy mówi i mówi sam do siebie, do misia, do książeczki, do autka, aż zasypia... :). Widzę coraz większe różnice między chłopcami i każdego dnia młodszy uświadamia mi, że Starszak to w sumie był grzeczny :). 

drip cake, urodziny 2-latka, tort czekoladowy

Żeby nie zwariować w tym rodzicielskim kieracie - słodkim, ale jednak przytłaczającym, uskuteczniamy wieczorne podrzucanie dzieci babciom i sobie nawzajem, i samodzielnie lub razem wychodzimy z domu kilka razy w tygodniu. Niestety, najczęściej wiąże się to z nabyciem całkiem gratis dodatkowych kalorii :). Któż by się oparł frytkom z batatów w Milk Shake Barze?

frytki z batatów, Milk Shake Bar Słupsk

Milk Shake Bar, Słupsk

Dzień Ojca ułożony został pod gusta kulinarne mojego męża, choć i mój tata nie oponował wcale... Pod Kasztanem nie zawiedli :).

pizza, pizza pod Kasztanem Słupsk, najlepsza pizza Słupsk

Pierniczki dla taty także symbolizowały ulubione smaki pana domu.

pierniki Słupsk

Sezon truskawkowy w pełni, powstają więc kolejne ciasta z nimi w roli głównej:

ciasto truskawkowe

Mam w tym roku fazę na lody o smaku solonego karmelu - wcześniej zajadałam się Calypso z osiedlowego ABC, teraz z braku laku sięgam po Marletto z Biedronki :).


A żeby to wszystko spalić, trzeba się nieźle namęczyć :). Bieganie i rower są jak zwykle niezastąpione:

rowery Słupsk

Długie wieczory sprzyjają wieczornym przejażdżkom, z lat młodości zostało nam jeżdżenie bez celu po okolicy i słuchanie muzyki :).

życie w Słupsku

Zbłądziliśmy także na karaoke - od lat nie byłam! A że całkiem przypadkiem lubię czasem nieco się podrzeć do mikrofonu, to relaks tego wieczoru był niesamowity. Karaoke jest w czwartki w Duo Cafe :).

Duo Cafe Słupsk

Zaliczyliśmy kabarety i imprezę disco polo w Dolinie Charlotty w Strzelinku. Być po raz drugi w życiu, po 22 latach przerwy na koncercie zespołu Boys - bezcenne :). Nie zawiedli także Cleo i Future Folk.

Dolina Charlotty Strzelinko,

Na plaży trafialiśmy niestety na pogodę niesprzyjającą opalaniu się, poleżeć jednak zawsze można. Być tym z rodziców, które leży i czyta, podczas gdy drugie biega za dwójką szkrabów - także bezcenne :).

Poddąbie

na plaży z dziećmi

plaża w Ustce

Czerwiec to Mundial - w tym roku polska reprezentacja przyniosła nam różne skrajne emocje. Od zwyczajowej nadziei, przez żal i wściekłość po smutek i rozgoryczenie.

Mundial 2018

Codzienne mecze trzeba było jakoś przetrwać :).

Słupsk

Bo po meczach to było tak :).

Mundial 2018

W naszym przedszkolu odbył się coroczny festyn rodzinny, na którym poza zwyczajowymi atrakcjami dzieci mogły poszperać w wozie strażackim.

blog parentingowy Słupsk

blog Słupsk

 Starszak ma mową pasję - uczy się liczyć na zabawkowych banknotach i wymyśla, kim tez zostanie, żeby tyle mieć pod ręką :).

zabawy z przedszkolakiem

Dużo czasu spędzamy na placu zabaw, gdzie co dzień spotykamy znajomych z połowy osiedla :). Plac zabaw to centrum życia i prawdziwy ośrodek kulturalny okolicznych mieszkańców, zarówno małych, jak i dużych :).

plac zabaw, macierzyństwo,

Dzieciaki załapały fazę na hulajnogi i w tym roku oboje śmigają na nich tak, że nic, tylko za nimi biegać w tę i z powrotem...

zabawy z dziećmi

Przeczytałam kilka fajnych, lekkich pozycji książkowych, a odwiedzając trzy moje ulubione biblioteki po przerwie byłam w szoku, ileż tam nowości! Nic, tylko brać :).

książki, filolog




Z filmów, które zapewne na długo zapadną w pamięć, polecam serdecznie "Czas na miłość". Całkiem przypadkiem zaczęłam na niego zerkać, gdy leciał w tv, po czym usiadłam i wstałam prawie 2 godziny później, ze łzami wzruszenia w oczach. Podróże w czasie, miłość, wartości rodzinne i sens życia w ogóle, a przede wszystkim ogromna dawka emocji. Pozytywnych :).


Natomiast w kinie zaliczyliśmy film "Tully". Film, który wydawał się być komedią, tak naprawdę okazał się filmem o poważnej tematyce. Macierzyństwo ukazane w realny, nieosłodzony sposób, niczym próba przetrwania w jakże zmienionej przez dzieci codzienności. Codzienności, którą zna każdy, kto jest rodzicem. Zakończenie zaskakuje :).


 Rozpoczęły się wakacje i dwa miesiące szkoły przetrwania z dwójką dzieci plączących się między nogami :). Niech moc będzie ze mną! :)